
Morze i inne morza
Autor: Marek Krystian Emanuel Baczewski
Wydawnictwo: Instytut Mikołowski
Książka Baczewskiego składa się z siedmiu części, z siedmiu poematów: Morze II, Ryba, Morze, Marina, Marina II, Hujstoria, Itaka i pewnie zasługuje na miano traktatu poetyckiego. O czym to traktat? Jakkolwiek zabrzmi to głupio, jest to traktat o wszystkim. O żywiole morza, o historii ludzkiego rodzaju i historii cywilizacji, o literaturze, o poprzednim wieku, o samym Baczewskim, o języku, którym Baczewski potrafi obracać jak mało kto. (…) Epicki rozmach, erudycja, ironia, autoironia i liryzm, paradoksalność, umiejętność podejmowania intelektualnego i estetycznego ryzyka składają się na…, brakuje mi słowa, ale najbliższa będzie pewnie pieśń.
Bohdan Zadura – cyt. za www.instytutksiazki.pl
Pełne morze
Autor: Wojciech Bonowicz
Wydawnictwo: Biuro Literackie
W konsekwencji zbiorek Bonowicza zdaje się szukaniem uzasadnień tak dla poezji, która nie chce być zniekształconym echem swoich dawnych możliwości, jak i dla życia, które nawet jeśli nie wierzy we własną wypowiadalność – musi mówić. (…) Po swojemu odpowiedział na pytanie o to, co może wiersz. Stwierdził przytomnie, że wiersz niekiedy musi narodzić się i zaistnieć w takiej postaci, jaka została mu poniekąd dana. Jest przecież formą emocji, emocją wcieloną. Byłby to dobry powód, żeby poeta wybaczył sobie poezję, jak zakochany musi wybaczyć sobie miłość – choćby nie wiadomo jak dobrze wiedział, że nie ma na nią słów świeżych i własnych.
Piotr Śliwiński – cyt. za www.biuroliterackie.pl
Henry Berryman Pięśni
Autor: Edward Pasewicz
Wydawnictwo: Kserokopia
Z poezją Pasewicza jest tak, jak z marcepanem. Można go uwielbiać albo nie znosić. Niemniej jednak pozostaje on wykwintnym przysmakiem. Zarówno okrzyki zachwytu, jak i te, które urywane są wykrzyknikami oburzeń, stanowią komplementy, ponieważ świadczą o głównym atucie tej poezji – trudno ją przemilczeć.
Ewa Kołodziej – cyt. za www.kserokopia.art.pl
Kolonie
Autor: Tomasz Różycki
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK
Książka ta jest twórczym rozwinięciem poetyki, której dopracował się Różycki w swoich poprzednich tomikach. Znak rozpoznawczy tej poezji stanowi finezja, z jaką autor łączy sensualną wyobraźnię z ostrym reżimem formalnym poszczególnych wierszy. Kolonie to rozpisany w odcinkach poemat, eksplorujący zapoznane rejony poetyckiego doświadczenia, które określa tradycja Rimbauda i Miłosza. Co jednak najważniejsze – wiersz Różyckiego w żadnym razie nie jest bezpośrednio zapośredniczony w poszczególnych wersach wielkich mistrzów liryki.
Krzysztof Siwczyk – cyt. za www.polskieradio.pl
Muzyka środka
Autor: Marcin Świetlicki
Wydawnictwo: Wydawnictwo a5
Dużym uproszczeniem byłoby powiedzieć, że jest to książka o jednym bohaterze. Jeszcze większym uproszczeniem by było, jakby się powiedziało, że to jest książka o Świetlickim. To nie jest książka o jednym bohaterze, a o wielu. Jeden żyje, drugi nie żyje, jeden umrze, inny jest nieśmiertelny. Chyba tak o tym myślę. Strasznie proste byłoby stwierdzenie, że to jeden bohater, który jest trupem albo nie jest trupem.
M. Świetlicki w wywiadzie dla Dziennika (15.12.2006 r.)







