
Emocje opadły. Po solidnym oddechu, miesiąc po Festiwalu „Literaturomanie” 2011 i uroczystości wyłonienia laureatów szóstej edycji Nagrody Literackiej Gdynia poprosiliśmy Gości o krótkie komentarze.
„Świetne miejsce i świetna impreza. Mimo, że do nagrody nie nominowano reportażu, czułem się jak nagrodzony.”
Mariusz Szczygieł
„Wszyscy, którzy uczestniczyli w wydarzeniach towarzyszących Nagrodzie Literackiej Gdynia mogli poczuć to samo – Gdynia to miejsce dobre dla literatury, sprzyjające spotkaniom i dyskusjom. Tutaj literatura jest naprawdę ważna. Sama zaś Gala, jak co roku, sprawia wielką przyjemność – tak dobrze jest wymyślona i prowadzona.”
Justyna Sobolewska (Tygodnik Polityka)
„1. Pogoda była bardzo ładna.
2. Kopuły miasteczka literackiego – jak z modeli NASA.
3. W księgarni festiwalu nabyłem za okazyjną cenę imponującą antologię XX-wiecznej poezji polskiej.
4. Przeżyłem eksplozję perkusji lub perkusisty pół metra od prawego ucha.
5. Ludzie w Gdyni wydają się jacyś bardziej wyluzowani (szczęśliwi?) niż ludzie głębiej w Polsce. Może to sezonowe.
6. Pogoda była bardzo ładna.”
Jacek Dukaj
„Mam poczucie, że Nagroda jaka ogólnopolska impreza literacka i kulturalna staje się coraz ważniejsza i ciekawsza. Wprawdzie w tym roku mogłam uczestniczyć tylko w jednym wydarzeniu, w dyskusji na temat fenomenu Mariana Pankowskiego, ale od razu odczułam świetny klimat panujący w namiotach, żywość rozmowy, swobodę wszystkich uczestników wydarzenia – autorów, organizatorów, publiczności. I co istotne, wydaje mi się, że tych ostatnich jest znacznie więcej niż w zeszłym roku.”
prof. Ewa Graczyk (Uniwersytet Gdański)
„Morze, książki, muzyka, dobra zupa rybna na pobliskim kutrze, zacne towarzystwo. Czego więcej chcieć od życia?”
Michał Olszewski


